"Bułgaria w całości poprze propozycję Polski o stworzeniu ogólnoeuropejskiego energetycznego związku i przedłuża pracę po dywersyfikacji i łączeniu energetycznych infrastruktur w Europie".
To zawiadomił dziennikarzom w Warszawie bułgarski prezydent Росен Плевнелиев. Głowa państwa zamarkowała, że w najbliższych latach Bułgaria musi zakończyć łączne zabudowania dla podłaczania do linii sąsiednich krajów.
Wśród pytań, które będą omawiały się na spotkaniach w Warszawie będzie omawiał się i temat o jedynej europejskiej cenowej polityce, co pozwoli UE toczyć rokowania jak jedyną współnotę z cen na gaz.
Плевнелиев oświadczył, że idea Polski, co dotyczy stworzenia Jedynej energetycznej Unii europejskiej, było spotkana aplauzem innymi europejskich krajami, włączając i Bułgarię.
" Musimy przyjąć tę propozycję, żeby usprawiedliwić oczekiwanie swoich obywateli po energetycznej dywersyfikacji i nie zależeć od rury jednego dostawcy. To zgłasza się również i dodatkową możliwością dla zwiększenia inwestycji i stworzenia nowych etatów", zamarkowała głowa państwa.
Odpowiadając na pytanie o niedawnym rozruchu procedury UE, odnośnie do projektu "Południowy potok", prezydent powiedział, że bułgarski rząd udowodni, że Bułgaria zna jak należy realizować infrastrukturalne projekty wielką na skalę w ramach Europy i odpowiednio do jej reguł. Prezydent przyzwał do przejrzystości w spełnieniu projektu " Południowy potok ", który powinien być zrealizowany za regułami UE, a nie w jakimś wymyślonym wirtualnym obszarze i plątaninie. "
" Bułgarski naród ma prawo znać, gdzie i jak wkładają się miliardy kraju, ponieważ to pieniądze są wzięte na kredyt. Według jego słów, nieobecność zaufania i doświadczenia, dla spełnienia tego projektu za regułami, stawia Bułgarię do niebezpieczeństwa wstrzymania funduszów z UE.
Później dziś, prezydent weźmie udział w wręczeniu nagrody "Za solidarność", która będzie przysądzona liderowi krymskich Tatarzynów Mustafie Dzemilewu.



