Ponad 3,5 mld przychodów z turystyki w Bułgarii w okresie od stycznia do listopada 2018 roku. Według danych BNB i Ministerstwa turystyki, zarejestrowany wzrost wynosi 6,6%. Jak jednak wpłynie Brexit - to jeden z wielu problemów, z jakimi spotykają się firmy w Europie w ostatnich miesiącach.
Brytyjczycy są jednymi z najbardziej podróżujących narodów i stanowią znaczną część gości w wielu europejskich kurortach, w tym na naszym wybrzeżu morza czarnego. "Bułgaria już zarabia na Brexiscie" - jest to tytuł, który kręci się w portalach społecznościowych już od kilku dni. Cytat pochodzi z artykułu w angielskiej gazecie, która stawia nasz kraj w gronie 20 najbardziej pożądanych miejsc turystycznych w 2019 roku. Jednak bułgarskie specjaliści w tej dziedzinie sa bardziej krytyczni, oddzielając prognozy od dzisiejszych realiów. "To prognoza APTA - Stowarzyszenie brytyjskich touroperatorów. Zauważyli oni nas wśród wiodących kierunków z powodu kursu liry.
Jeśli w końcu 2015 roku jeden funt wymieniał się za 1 euro i 40 euro centów, to obecnie wymienia się za 1 euro i 13 euro centów - ta dewaluacja w naturalny sposób wpływa na Brytyjczykach, niektóre z nich powstrzymują się od wyjazdów za granicę, inni, którzy nadal będą podróżowali, szukają korzystne kierunku" - powiedział w BNT profesor Stojan Marinov z Warnenskiej izby turystycznej. Ponadto, wczesne rezerwacji na początku roku wskazują na spadek zainteresowania letniego wypoczynku w Bułgarii. "Wszystko wygląda tak - jeśli w ubiegłym roku na naszym wybrzeżu morza czarnego obsłużyliśmy około 2 milionów 300 tysięcy turystów, i do 15 stycznia 2018 roku podpisaliśmy umowy na 700 tysięcy osób, to w tym roku w tym samym dniu u nas jest 600 tysięcy umów ", zaznaczył prof. Marinov.
Na północnym wybrzeżu morza Czarnego, gdzie są rodzinne kompleksy, brytyjskich turystów mało, i nie stanowią oni decydującego udziału dochodów. Młodzi Anglicy wolą południowe kurorty, zwłaszcza Słoneczny Brzeg i tu ilość turystów z wyspy wzrasta.
Jednym ze wskaźników jest 9 nowych kierunków, które będą wykonywać brytyjska nisko kosztowy przewoźnik z lotniska w Burgas. "Żadna firma nie uruchamia linie przed poważnymi badaniami. Teraz Brytyjczykom Bułgaria jest niezwykle korzystna, bo mamy najniższe ceny w Europie.
Według hotelarzy, wzrost wczesnych rejestracji na razie wynosi około 20, - powiedział Jarosław Nikolczev, przewodniczący Bułgarskiego stowarzyszenia w turystyce. Chociaż, oni unikają robić zbyt wczesne prognozy na nadchodzący letni sezon. Dla lokalnego biznesu turystycznego zadanie na dziś polega na tym, aby niezależnie od skomplikowanej sytuacji międzynarodowej spotkać turystów jakościowym i tanim produktem w warunkach stałego niedoboru wykwalifikowanych pracowników w branży.
Źródło: Blitz.bg:



